Masztówki.
2009-04-24 08:22:11
Ostatnio postanowiłam wybrać się na zakupy. Wybrałam się na moją ulubiona ulicę w mieście. Za każdym razem, gdy tam jestem ,trafiam na coś ciekawego. Nic dziwnego, w końcu ta ulica słynie z samych modnych i dobrych sklepów. Kiedy tak szłam ulicą, zobaczyłam przed sobą maszyny budowlane. Może kogoś dziwić, że wiem, jak wyglądają maszyny budowlane. Ale mnie to nie dziwi. Studiuję budownictwo także takie terminy, a raczej takie urządzenia nie są dla mnie nowością. Młoty pneumatyczne nieomylnie oznaczały, że ulica jest remontowana. Chociaż właściwie niekoniecznie sama ulica. Bo równie dobrze mogło chodzić o jakąś kamienicę czy sklep. Kilka kroków dalej zauważyłam masztówki. Stały przed sklepem. Nie byłam zadowolona z tego widoku. Chodziło o jedną jedyną rzecz – masztówki znajdowały się tuż przy wejściu do mojego ulubionego sklepu. Prawdę powiedziawszy to liczyłam na to, że właśnie w tym sklepie znajdę coś interesującego. Masztówki jednak skutecznie zagradzały mi drogę do tego sklepu. Nic nie mogłam zrobić. Ewentualnie mogłam ominąć jakimś sprytnym sposobem młoty pneumatyczne i podejść do któregoś z pracowników z prośbą, aby się pośpieszyli. Ale najprawdopodobniej taki pracownik by mnie wyśmiał. Ostatnią rzeczą, na jaką miałam ochotę był ironiczny wzrok mężczyzny na widok kobiety pragnącej dostać się do sklepu odzieżowego. Postanowiłam więc ominąć młoty pneumatyczne i udać się gdzie indziej. W końcu nie jest to jedyny sklep w mieście. A może powinnam pójść do sklepu, w którym jeszcze nigdy nie byłam. Na pewno byłaby to ciekawa przygoda. I może znalazłabym coś szałowego na wieczór. Maszyny budowlane akurat mnie w tej chwili interesują najmniej i nie mam ochoty się nimi przejmować. Zrobiłam więc krok w tył i udałam się w całkiem przeciwnym kierunku. Na tę ulicę zaglądam bardzo rzadko. Zaraz się przekonam, czy robię dobrze, czy źle. Okaże się, ile warta jest moja intuicja. Mam jednak nadzieję, że intuicja okaże się błędna, a wycieczka wniesie coś ładnego do mojej garderoby.
Pozostaw swój komentarz